Konfederacja OSTRO o PiS-owskim projekcie dyplomatycznym! “Totalny gniot. Służy do obsadzania swoimi” [WIDEO]

Konfederacja OSTRO o PiS-owskim projekcie dyplomatycznym! “Totalny gniot. Służy do obsadzania swoimi” [WIDEO]

Konfederacja ostrzega przed kolejnymi tragicznymi pomysłami rządu PiS. Posłowie Krystian Kamiński i Robert Winnicki wprost mówią, że to „bubel prawny” i „totalny gniot”. Służyć ma on jedynie temu, aby PiS mógł nominować na stanowiska swoich ludzi.

Teraz PiS chce zawłaszczyć sobie kolejną gałęź państwa! Nowe przepisy mają dostosować dyplomację do współczesnych warunków i wyzwań – podkreślał podczas debaty poseł PiS Radosław Fogiel.

Dalej poseł dodał, że kluczem jest dostosowanie polskiej dyplomacji do warunków współczesnych i bieżących wyzwań oraz otwarcie służby zagranicznej na nowe kadry, zmiana funkcji ambasadora i zmiana struktury stopni dyplomatycznych.

Propozycję PiS-u komentują posłowie Konfederacji

– Cały projekt, który przygotowało Prawo i Sprawiedliwość, nie nadaje się do dalszego procedowania, a tylko do śmietnika. Nie służy on rozwojowi. Służy on walkom wewnętrznym i temu, aby PiS mógł swoich nominatów wsadzać na ambasadorów, na ważne stanowiska dyplomatyczne – mówił Kamiński.

Poseł mówi wprost, że to „typowy bubel prawnym”, o czym świadczą m.in. powtórzenia i sprzeczności, na co wskazali także eksperci z Biura Legislacyjnego Sejmu.

– Jest zapisane, że ambasador Polski nie musi znać języków obcych, nie musi mieć wykształcenia, nie musi przejść żadnych kursów dyplomatycznych. A najbardziej haniebne jest to, że ambasador RP „może mieć spokojnie podwójne obywatelstwo – dodał.

– Nawet dyplomaci zawodowi jak jest chociażby zapisane w art. 14. muszą mieć wyłącznie polskie obywatelstwo, a ambasador już nie – może być również obywatelem obcego kraju – stwierdził.

Kamiński zwrócił uwagę, że Konfederacja „wniosła tutaj poprawkę odrzuconą przez PiS”.

– Dlaczego odrzuconą? Nie wiadomo. Można się domyślać, ponieważ prawdopodobnie część ambasadorów ma po prostu podwójne obywatelstwo, i tego dowiemy się prawdopodobnie w następnych dniach – dodał polityk.

Winnicki natomiast na konferencji zauważył, że konieczna jest „gruntowna i radykalna reforma” w polskiej służbie dyplomatycznej, ale nie tak jak widzi to PiS. Poseł uznał to za „totalny gniot”.

– Nad polską dyplomację od 30 lat wisi ponure odium tego, co zwykliśmy nazywać ‚geremkowszczyzną’ i ‚układem’ odziedziczonym jeszcze po PRL, (…) dużą liczbą kosmopolitów osadzonych w strukturach naszej służby dyplomatycznej, agentów, ludzi niepewnych, ludzi nierealizujących polskiego interesu narodowego – zaznaczył prezes Ruchu Narodowego.

– Jesteśmy zażenowani, że w ten sposób, po sześciu latach (rządów), ta góra PiS-owska urodziła taką marną mysz, która nadaje się tylko do utylizacji. Ten rząd, ta ekipa, nawet jeśli trafnie coś diagnozuje, to z pewnych tajemniczych względów nie potrafi dać właściwej, konkretnej, dobrze napisanej odpowiedzi” – ocenił Winnicki. Dodał, że nawet jak teoretycznie chcą coś zmienić na dobre, to – jak mówił – „śpiewają między sobą piosenkę ‚co by tu jeszcze spieprzyć panowie’. To jest żenujące – ocenił.

Projekt ustawy o służbie zagranicznej zakłada m.in. utworzenie odrębnego stanowiska Szefa Służby Zagranicznej, zmianę struktury stopni dyplomatycznych – najwyższym stopniem będzie minister-pełnomocny, a nie jak obecnie ambasador.

Projekt zakłada również m.in. zmianę zasad naboru kandydatów do służby zagranicznej oraz udostępnienie archiwów MSZ obejmujących okres do 1990 r. Instytutowi Pamięci Narodowej. W myśl przyjętych poprawek dyplomata będzie mógł być oddelegowany do Kancelarii Prezydenta, a sam prezydent będzie mógł powoływać ambasadorów specjalnych.

Czyli mamy do obsadzenie wieeeelu kolegów…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *