Janusz Korwin-Mikke o zmarłym Janie Lityńskim. „Pan Bóg Mu to wybaczy! To Jego fach!”

Janusz Korwin-Mikke o zmarłym Janie Lityńskim. „Pan Bóg Mu to wybaczy! To Jego fach!”

Janusz Korwin-Mikke wspomina Jana Lityńskiego, byłego opozycjonistę, który utonął ratując swojego ukochanego psa. Lider Konfederacji zna go z lat młodzieńczych. “Człowiek odważny i mądry – choć z wbitym w głowę lewicowym ćwiekiem” – napisał polityk.

Jam Lityński to były m.in. organizatorem i uczestnikiem studenckich wystąpień w marcu 1968 r.. Przez ich organizowanie władze PRL skazały go na 2,5 roku więzienia. Następnie pracował jako robotnik, a dalej prowadził zawód programisty komputerowego.

Był także współzałożyciel „Biuletynu Informacyjnego”, pierwszego pisma ukazującego się poza cenzurą. W 1977 r. współredaktor „Robotnika”, niezależnego pisma na rzecz zakładania wolnych związków zawodowych. Członek KSS „KOR”, współpracownik Biura Interwencyjnego KSS „KOR” i „Krytyki” (członek redakcji).

W 1980 r. doradca władz NSZZ „Solidarność”. Autor uchwalonego przez I Zjazd „Solidarności” Posłania do Ludzi Pracy Europy Wschodniej. W 1981 r. w stanie wojennym internowany, a następnie aresztowany. W 1989 r. uczestnik obrad Okrągłego Stołu. Wybrany do Sejmu RP w 1989 z woj. wałbrzyskiego.

W latach 1989-2001 poseł na Sejm, m.in. przewodniczący Komisji Polityki Społecznej i Komisji Służb Specjalnych. Polityk został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski i Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą.

Korwin-Mikke wspomina Lityńskim

O Janie Lityńskim w mediach społecznościowych wspomniał Janusz Korwin-Mikke. Okazuję się, że politycy poznali się w młodości.

„Jaś Lityński, kolega z Matematyki i z Marca, utopił się w Narwi ratując swojego psa. Człowiek odważny i mądry – choć z wbitym w głowę lewicowym ćwiekiem. Pan Bóg Mu to wybaczy! To Jego fach! R.I.P.” – napisał Korwin-Mikke.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *